Strona 1 z 1

Klimat DO

: piątek 01 lip 2011, 14:30
autor: Valdi
Wiecie co, jakoś jak ostatnio chciałem w tą grę zagrać, przeszkadzały mi Dwie rzeczy:
1. Klimat, był jakiś taki nie jak w MiM czy też nowym na moim stole WI, moze to moje takie pobieżne odczucie ale sam klimat był taki o idziemy w prawo lewo góre dół, i odsłaniam kartę. ogólnie wydaje mi sie nudne nie odczuwałem większego celu, w stylu "idę sie uzbroić do miasta, ide do środkowej krainy a potem w drogę po koronę władzy, Tu tego brakuje.

2. Karty jak dla mnie są o wiele za duże plansza jest pusta i zajmuje za dużo miejsca myślę że można było by zmniejszyć.

Jakie są wsze odczucia?

: piątek 01 lip 2011, 15:17
autor: Draugnimir
Względem poruszonych przez Ciebie zagadnień:

1. Mam wręcz przeciwne odczucia :) To właśnie w (T)MiM'ie trudno mi jest zwykle znaleźć sobie jakikolwiek cel i tłukę się bez sensu od lewa do prawa (bo w górę i w dół za bardzo nie można :-P ), losując sobie ot tak karty, natomiast w Dragonie rzeczą, na której warto się skoncentrować, są Misje - zmuszające do podejmowania konkretnych działań (a więc wykluczające obijanie od obszaru do obszaru) i oferujące wartościowe nagrody (np. przedmioty) oraz dużą liczbę Punktów Doświadczenia, tak potrzebnych przy rozwoju postaci. Wypełnianie celów ułatwia ponadto system ruchu "lewo-prawo-góra-dół" oferujący więcej możliwości (gratka dla szachistów :D ) i ułatwiający trafienie dokładnie tam, gdzie chcemy, bez biegania przez kilkanaście tur wokół jednego obszaru w nadziei, że za którymś razem wreszcie trafię :-P

2. Czasem karty na planszy rzeczywiście lekko zawadzają, zasłaniając instrukcję obszaru albo nie mieszcząc się na jednym polu i zachodząc na dwa jednocześnie. Przyznaję, mogłyby być nieco mniejsze. Natomiast do rozmiarów samej planszy zastrzeżeń nie mam.

A jeśli chodzi o ogólne wrażenia, to jak dla mnie Dragon jest świetny - mimo wielu podobieństw oferuje bowiem też wiele rzeczy, których próżno szukać, a nawet próbować implementować w (T)MiM'ie, dlatego stanowi dobrą od niego odskocznię.

: piątek 01 lip 2011, 15:37
autor: Misiek
Valdi pisze:1. Klimat, był jakiś taki nie jak w MiM czy też nowym na moim stole WI, moze to moje takie pobieżne odczucie ale sam klimat był taki o idziemy w prawo lewo góre dół, i odsłaniam kartę. ogólnie wydaje mi sie nudne nie odczuwałem większego celu, w stylu "idę sie uzbroić do miasta, ide do środkowej krainy a potem w drogę po koronę władzy, Tu tego brakuje.
Pamiętaj, że to tylko podstawka w sensie MiMowym. Na takim poziomie Moln daje to samo co Miasto. Jaki jest sens przechodzenia w MiMie do środkowej krainy poza wrażeniem, że jest się na wyższym etapie gry? To w Dragonie wrogowie zyskują na sile zależnie od koloru mapy, w MiMie nic im nie daje leżakowanie w trudniejszych krainach. Niby zyskują na Sile, ale nie przekłada się to na wysokość zdobywanego doświadczenia.

Schemat rozgrywki w Dragonie też istnieje. Najpierw skaczemy odkryć nowe mapy dla expa, korzystając z początkowej umiejętności w razie wpadki. Nabite tym doświadczenie pozwala pewnie stąpać po zielonych mapach. Zaczynają się misje, bo z większością wrogów nie mamy szans jeszcze. Na ostatek polowanie na wrogów (najlepiej na czerwonych mapach) dla jeszcze szybszego expowania i wyścig o Smoczą Zbroję. Gra ze względu na szersze możliwości ruchu staje się bardziej PvP. Głównym klimatem jest ściganie się z graczami o rodzynki rozsiane po mapach. Mniej jest MiMowo/MMowego łażenia i odkrywania kart.
Valdi pisze:2. Karty jak dla mnie są o wiele za duże plansza jest pusta i zajmuje za dużo miejsca myślę że można było by zmniejszyć.
Na początku nie podobały mi się też karty w skali szarości. W grze pozwala to jednak wyróżnić je na kolorowej planszy. Plansza powinna być większa, a nie mniejsza! Marzę o takiej z fotek na Avangardzie. Nie jest przecież większa od TMiMa. Karty są większe niż MiMowe, bo więcej na nich opcji i treści, w późniejszym etapie gry jak zawsze robi się bałagan.