Warhammer Invasion (Galakta, FFG)
: sobota 31 paź 2009, 22:36
Wrzucam temat odnośnie nowej karcianki FFG, która obserwowałem niemal od daty zapowiedzi, pamiętny jeszcze WarCry. Całkiem niedawno zakupiłem sobie box startowy i chciałem przedstawić parę przemyśleń i opinii:
- Jako starożytny gracz MtG, a od kilku lat już tylko preleas'owy byłem bardzo ciekaw nowej koncepcji LCG, tzn kupując starter masz wszystko potrzebne do gry, dla nawet 4 graczy. Potem ukazują się ekspansje tematyczne wzbogacające starter, ale w jednym pudełeczku dostajesz każdą nową kartę, więc koniec z wydawaniem majątku na karty. Zobaczymy jak to się skończy, kiedy dojdzie gra turniejowa, jednak na poziomie przyjemnych rozgrywek - ten system jest o niebo lepszy i tańszy.
- Jako starożytny fan uniwersum Warhammera, byłem podwójnie podekscytowany i nie zawiodłem się, klimat utrzymany, sporo starych, dobrych ilustracji znanych jeszcze sprzed lat. Koncepcja gry wyśmienita, słowem miodzio.
- Jako strateg, nie zawiodłem się, reguły w miarę proste, choć ogranie w innych karciankach pomaga. Jednocześnie dające masę możliwości taktycznych, decyzyjnych, ciekawe zróżnicowanie armii, znakomite prognozy na rozwój linii fabularnej. Co do zasad, brakuje FAQ, bo oczywiście co bystrzejsi szybko wykombinowali masę sytuacji w których instrukcja nie daje rady, ale zawsze można grac intuicyjnie,albo lepiej - zaglądać na forum oficjalne, gdzie o tym mowa.
Mamy więc dwie strony konfliktu: Order i Destruction, w ramach każdej ze stron po 3 rasy (Chaos, Greenskins i Dark Elves vs Imperium, Krasnoludy i Wysokie elfy), rasy mogą się mieszać o ile należą do tej samej strony. w samej grze sterujemy Królestwem, mamy więc swoją stolicę, czerpiemy zasoby, za które możemy rozbudować królestwo, wystawić jednostki do walki lub wysyłać jednostki na questy, można też wykopywać budynki, machiny wojenne i inne ulepszenia. Do tego możemy zagrywać Taktyki obrazujące czary, manewry, strategie. Możliwości jest więc wiele, do obrony mamy 3 strefy królestwa: Pole Bitwy, Strefę Zadań (Quest) i Królestwo (czyli własne podwórko, zaplecze). Rzecz w tym, żeby swoim wojskiem dokonać inwazji i spalić przeciwnikowi dwie z trzech stref. Nie jest to łatwe, ale tez w grze często mają miejsce niesamowite zwroty akcji.Ogólnie gra do ostatniej chwili jest emocjonująca. Do tego dochodzą jeszcze karty neutralne, budynki, taktyki a w ekspansjach tez jednostki, np. skaveni. Neutrale może posiadać każda rasa, chyba, że karta ma specyfikacje co do stron konfliktu.
Wersji multiplayer jeszcze nie wprowadzono, ale będzie takowa, jako że wordingi kart wskazują czasem na większa ilość graczy, póki co na forum jest sporo koncepcji na zbiorowe zmagania i to całkiem niezłych. Do zalet należy też system draftu, kiedy znudzimy się grać ustalonymi taliami, można zmieszać karty i draftować. To świetne ćwiczenie na kombinatorstwo i podniesienia skilla.
Ogólnie rzecz biorąc nie żałuję żadnej ze 129 złotówek jakie wydałem (instrukcja, 220 kart i masa żetonów , chyba z 80 - na zaznaczanie surowców i obrażeń, plus 4 ładne karty stolic).
Polecam grę fanom Warhammera i tym, którzy chcieli by świeżości w karciance, a jednocześnie nie chcieli by się totalnie spłukać (boxa można kupić w 3-4 osoby i swobodnie grać, wymieniając się taliami - to po 30-40 zl na głowę)
- Jako starożytny gracz MtG, a od kilku lat już tylko preleas'owy byłem bardzo ciekaw nowej koncepcji LCG, tzn kupując starter masz wszystko potrzebne do gry, dla nawet 4 graczy. Potem ukazują się ekspansje tematyczne wzbogacające starter, ale w jednym pudełeczku dostajesz każdą nową kartę, więc koniec z wydawaniem majątku na karty. Zobaczymy jak to się skończy, kiedy dojdzie gra turniejowa, jednak na poziomie przyjemnych rozgrywek - ten system jest o niebo lepszy i tańszy.
- Jako starożytny fan uniwersum Warhammera, byłem podwójnie podekscytowany i nie zawiodłem się, klimat utrzymany, sporo starych, dobrych ilustracji znanych jeszcze sprzed lat. Koncepcja gry wyśmienita, słowem miodzio.
- Jako strateg, nie zawiodłem się, reguły w miarę proste, choć ogranie w innych karciankach pomaga. Jednocześnie dające masę możliwości taktycznych, decyzyjnych, ciekawe zróżnicowanie armii, znakomite prognozy na rozwój linii fabularnej. Co do zasad, brakuje FAQ, bo oczywiście co bystrzejsi szybko wykombinowali masę sytuacji w których instrukcja nie daje rady, ale zawsze można grac intuicyjnie,albo lepiej - zaglądać na forum oficjalne, gdzie o tym mowa.
Mamy więc dwie strony konfliktu: Order i Destruction, w ramach każdej ze stron po 3 rasy (Chaos, Greenskins i Dark Elves vs Imperium, Krasnoludy i Wysokie elfy), rasy mogą się mieszać o ile należą do tej samej strony. w samej grze sterujemy Królestwem, mamy więc swoją stolicę, czerpiemy zasoby, za które możemy rozbudować królestwo, wystawić jednostki do walki lub wysyłać jednostki na questy, można też wykopywać budynki, machiny wojenne i inne ulepszenia. Do tego możemy zagrywać Taktyki obrazujące czary, manewry, strategie. Możliwości jest więc wiele, do obrony mamy 3 strefy królestwa: Pole Bitwy, Strefę Zadań (Quest) i Królestwo (czyli własne podwórko, zaplecze). Rzecz w tym, żeby swoim wojskiem dokonać inwazji i spalić przeciwnikowi dwie z trzech stref. Nie jest to łatwe, ale tez w grze często mają miejsce niesamowite zwroty akcji.Ogólnie gra do ostatniej chwili jest emocjonująca. Do tego dochodzą jeszcze karty neutralne, budynki, taktyki a w ekspansjach tez jednostki, np. skaveni. Neutrale może posiadać każda rasa, chyba, że karta ma specyfikacje co do stron konfliktu.
Wersji multiplayer jeszcze nie wprowadzono, ale będzie takowa, jako że wordingi kart wskazują czasem na większa ilość graczy, póki co na forum jest sporo koncepcji na zbiorowe zmagania i to całkiem niezłych. Do zalet należy też system draftu, kiedy znudzimy się grać ustalonymi taliami, można zmieszać karty i draftować. To świetne ćwiczenie na kombinatorstwo i podniesienia skilla.
Ogólnie rzecz biorąc nie żałuję żadnej ze 129 złotówek jakie wydałem (instrukcja, 220 kart i masa żetonów , chyba z 80 - na zaznaczanie surowców i obrażeń, plus 4 ładne karty stolic).
Polecam grę fanom Warhammera i tym, którzy chcieli by świeżości w karciance, a jednocześnie nie chcieli by się totalnie spłukać (boxa można kupić w 3-4 osoby i swobodnie grać, wymieniając się taliami - to po 30-40 zl na głowę)