: sobota 28 cze 2008, 19:39
Ja tak nazwałem ten projekt w formie roboczej bo posty wydzielałem z innego tematu 
Ogólnopolskie forum miłośników gier planszowych i ich twórczości fanowskiej
https://forum.magiaimiecz.eu/
Nie zgodzę się z Tobą. Jeżeli gra ma być wzorowana na MiMie, ma posiadać podobną planszę to zauważ, że gra w prostego MiMa w kilka osób potrafi ciągnąć się jak flaki z olejem... A teraz dodaj sobie do tego czasu zwiększoną kilkukrotnie komplikację mechaniki a co za tym idzie dużo więcej rzutów.Rogo pisze:SeSimie, całkiem prosta ta gra nie będzie - to ma być Fallout a nie chińczyk
Nie myślałem o celowanym obszarze, raczej o losowym trafieniu w daną część pancerza. U Lukasa było to chyba tak rozwiązane, że 1-2 kask, 3-4 zbroja, 5-6 tarcza. Żeby ograniczyć ilość rzutów kostką, te statystyki wziąłbym z wniku rzutu na skuteczność.Rogo pisze:Karte z podziałem obrażeń jako strzał celowany? w sumie fajny bajer to był w grze
No i tutaj odniosę się jeszcze raz do nawiązania do MiMa. Jeżeli plasza ma być wzorowana na 3 kręgach z MiMa i ma mieć podobną ilość pól to kostka powyżej k6 jest bezsensowna. Ilość pól na zewnętrzym kręgu to 6. Czyli jak Ci się pofarci to możesz przejść z jednego "bezpiecznego" narożnika planszy do drugiego. Ponadto jeżeli dałbyś większą kostkę to jednorazowo mógłbyś przebiedz pół planszy, pozatym dysproporcja pomiędzy najkrótszym ruchem a najdłuższym byłaby moim zdaniem zdecydowanie za duża przy takiej ilości pól. Ktoś naprawdę pomyślał projektując tą planszę pod kostki k6Rogo pisze:co jeszcze sądzisz o wprowadzeniu kości innych niż k6? powody takiego pomysł opisałem w jednym z poprzednich postów
Akurat tutaj uważam, że można sobie pozwolić na komplikację w takiej formie w jakiej to przedstawiłem. Dodałoby to atrakcyjności broniom dystansowym. Pozatym zobacz, że to wcale nie komplikowałoby tak bardzo rozgrywki jak w MiMie. W MiMie bronie dystansowe należą do żadkości, natomiast tutaj wręcz przeciwnie, zatem sytuacja z powtórnym rzutem byłaby stosunkowo rzadka.Rogo pisze:Broń dystansowa będzie w tej grze standardem, więc każdy by strzelał na odległość - to byłby bezsens. Walki będą tylko podczas spotkania, a broń palna od białej chyba tylko wyższym bonusem będzie się różniła 2 tury walk to chyba zbędne zamieszanie.
Wyjaśniłem dlaczego powinno ważyć. Zobacz jak to w MiMie jest, na pewnym etapie rozgrywki praktycznie przestaje istnieć aspekt ekonomiczny w tej grze, ponieważ każdy jest napakowany złotem po uszy. Psuje to trochę rozgrywkę.Rogo pisze:złoto żeby ważyło? No może... Zobaczymy co Isztwan powie, mi się to tak średnio widzi
No i dlatego walczę o to żeby były tylko dwa staty jak w MiMie, żeby nie było jakiś przekombinowanych testów z użyciem kilku kostek i modyfikatorów oraz o to żeby były postacie poszukiwaczy (szukaliby Krypty Zero czy innego hydroprocka) z konkretnymi przypisanymi skillami a nie karty postaci na których każdy sobie wpisuje umiejętności jakie chce itdSeSim pisze:Gry planszowe są moim zdaniem najciekawsze kiedy są najprostsze. Weźcie z MiMa prostotę i naprawcie jego bugi, przenieście w świat post-apo a naprawdę wyjdzie z tego zacna giera.
Niezły pomysł, ale mieszki złota zamieniłbym na kapsle. MiMowe zasady to jedno, ale klimat też jest ważny a kto tam po wojnie miał złotoSeSim pisze:Koniecznie zrobić żeby złoto coś ważyło - dzięki temu unikniecie postaci milionerów. Nie wiem - 3 albo 5 mieszków złota jeden slot na Przedmiot.
Bardzo dobre rozwiązanie które zlikwiduje takie problemy jak 'na ile obszarów można by strzelać z karabinu' itp. Do strzelania na inne obszary mogłyby być snajperki i tak jak pisałeś jakieś działa itp.SeSim pisze:Natomiast nie bawiłbym się w robienie broni dystansowej strzelającej na sąsiednie pola (chyba że byłoby to jakieś wielkie działo na kołach lub czołg). Raczej rozwiązania "lokalne" przy potyczce. Ewentualnie zrobić tak, że strzelający bronią dystansową ma większą inicjatywę podczas walki z ludkiem z bronią "białą" i może strzelić dwa razy. Za pierwszym razem jak nie odniesie sukcesu to się nic nie dzieje, za drugim razem jest to już normalna walka.
Isztwan pisze:Myślę, że warto byłoby od razu niektóre obszary zaopatrzyc w oddzielny stos kart
Jestem za, w końcu co innego może spotkać cię na pustkowiach a co innego np. w Krypcie. I da się to zrobić nawet bez kolorków, po prostu dać tekst "ciągniesz jedną kartę Pustkowi chyba że jakaś już tu jest" albo "jedną kartę Krypty" itd.Wiesz, nawet nie tylko jedno pole, ale i po 1 czy 2 pola w lewo i w prawo (można je na planszy wyróżnić jakimś kolorem, tzn to miejsce na opis dać w wyróżniającym się odcieniu)
W części pierwszej kapsle, w kolejnych dolary.Artownik pisze:A to czasem nie było tak, że walutą były kapsle w Falloucie?
Zgadzam się, po co kombinować. Walka powinna odbywać się na 1 polu.HunteR pisze:Do strzelania na inne obszary mogłyby być snajperki i tak jak pisałeś jakieś działa itp.
W Tactics były dwie waluty: kapsle używane przez mniej cywilizowanych i pieniądze. Zresztą pieniądze były rolę pomocniczą w handlu , którego podstawą w Falloucie jest BARTER. Jak to przeniesiecie do gry ?Isztwan pisze:W części pierwszej kapsle, w kolejnych dolary.Artownik pisze:A to czasem nie było tak, że walutą były kapsle w Falloucie?
Ja nie protestowałemIsztwan pisze:Nie rozumiem co jest takiego strasznego w wybieraniu 1 (tylko 1 z kilku króciutkich!) zdolności dla postaci na początku gry, że wszyscy są przeciw. Niektórzy piszą, że to skomplikuje grę a jednocześnie podawane są pomysły znacznie bardziej pogmatwane od tego...
Isztwan pisze:Nie rozumiem co jest takiego strasznego w wybieraniu 1 (tylko 1 z kilku króciutkich!) zdolności dla postaci na początku gry
Też jestem za, dobry pomysł.SeSim pisze:Dla mnie jedna zdolność wybierana to całkiem ciekawa sprawa.
A co jeżeli ktoś wylosuje postać Androida i na początku gry wylosuje umiejętność np "wszystkie lekarstwa działają na ciebie dwa razy słabiej" Ale wtedy będzie radocha , ubaw po pachy prawdziwy , wszyscy będą turlać się ze śmiechu wokól planszy. Jedynym wyjściem byłoby tworzenie dla każdego rodzaju poszukiwacza nowych kart umiejętności do losowania a to jest zły pomysł.Rogo pisze:HunteR, ale zdolności będą wpisane, tylko będzie się jeszcze jedną dodatkową ostatnią dobierać (można losowo, to może być śmiesznie).
Wcale nie jedynym bo można napisać w umiejętności, że np. android nie może jej braćMichael pisze:Jedynym wyjściem byłoby tworzenie dla każdego rodzaju poszukiwacza nowych kart umiejętności do losowania a to jest zły pomysł.
A to czemu? Chodziło mi tutaj o przedstawienie sytuacji jakie mogą nas spotkać podczas wizyty w mieście czy wiosce. Same zakupy czy parę głębszych w knajpie to jedno, ale trzeba jeszcze do tych przybytków dojść. A na ulicy jak to na ulicy, może nas zaczepić jakiś ćpun czy zaatakować miejscowy gang, możemy znaleźć trupa z kilkoma kapslami w kieszeni czy spotkać kolesia który chętnie się do nas przyłączy. To tak jak zwiedzanie planszy Miasta w MiMie, też trzeba się przespacerować po ulicy. Tyle że tutaj zamiast dorabiać kilkanaście zupełnie zbędnych plansz miast i wiosek, zrobić po prostu kilka stosów kart.Ostatni pomysł uważam za dobry, ale tylko to z ciągnięciem kart. Spędzanie więcej tur jest zbędne - zakup broni długo nie trwa, a lekarzy powiedzmy mają dobrych
Wcale nie.HunteR pisze:uważam że to za dużo kombinowania
No i?? W MiM nie wybierasz żadnej.HunteR pisze:nie ma to żadnego oparcia w systemie gry bo tam wybierało się wszystkie zdolności.
Nie powiem, że zbędny ale faktycznie niewiele zmieniajający skoro postać będzie miała i tak z 5 swoich zdolności. Zresztą w instr. można napisać, że to rozwiązanie opcjonalne.Rogo pisze:żeby postacie miały wystarczająco zdolności, a ta dodatkowa to był niewiele zmieniający zbędny bajer