Witamy na forum!
Zapraszamy na grę multiplayer w Talisman Digital Edition już teraz!
(Więcej informacji tutaj)
Zapraszamy na Zjazd do Kielc w sierpniu!
(Więcej informacji tutaj)

Południca jako sposób na nieśmiertelność

Wszystkie niejasności, wątpliwości, rożne sugestie związane z zasadami gry itp itd.
Slonx [Autor tematu]
Żołnierz
Żołnierz
Żołnierz
Posty: 31
Rejestracja: środa 04 lip 2012, 17:22
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Południca jako sposób na nieśmiertelność

Postautor: Slonx » piątek 06 lip 2012, 09:29

Niedawno podczas gry, kumpel wyciągnął południcę. Przez chwilę wiodło mu się gorzej, ale tylko przez chwilę. Zaraz potem wyciągnął pieczarę, dzięki której zyskujesz 1 punkt życia i pozostaje na danym obszarze do końca gry. Było to na dodatek w sąsiedztwie osady, a on sam grał Krasnoludem, więc można sobie wyobrazić, co się działo.

Południca to karta zdecydowanie nie do końca przemyślana.
...Ale czy nie przyjemnie być okrutnym?

Awatar użytkownika
Nemomon
#Administrator: Nemomon
#Administrator: Nemomon
#Administrator: Nemomon
Posty: 16305
Rejestracja: sobota 04 lis 2006, 14:17
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:
Wiek: 33

Postautor: Nemomon » piątek 06 lip 2012, 11:55

A jej efekt? To, że chodzisz o 1 obszar na turę?
ノレる? ノレない? 超…ノレる!!


Slonx [Autor tematu]
Żołnierz
Żołnierz
Żołnierz
Posty: 31
Rejestracja: środa 04 lip 2012, 17:22
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Postautor: Slonx » piątek 06 lip 2012, 13:40

No właśnie zbyt często bywa tak, że ta karta staje się błogosławieństwem, a nie przekleństwem.
Kwestia magicznych wrót, czy też miejsc i nieznajomych pozostających na danym obszarze do końca rozgrywki, dających pozytywne efekty...
Bywa tak, że ta karta irytuje, bo chodzenie 1 pole na turę do przyjemnych nie należy, ale kiedy po pewnym czasie zyskujesz kilkanaście punktów życia, magii i miecza, to taka postać tanim kosztem może wziąć już wszystkie krainy i plansze dodatkowe z marszu...

Zły duch jest jak najbardziej przemyślany, bo to przecież przekleństwo, natomiast południca, to zależy, jak leży, a przecież to powinna być karta, której człowiek chce się pozbyć, a nie ją zachować.
...Ale czy nie przyjemnie być okrutnym?

Awatar użytkownika
abubu
#Administrator: abubu
#Administrator: abubu
#Administrator: abubu
Webmaster
Uczestnik
Posty: 2513
Rejestracja: wtorek 26 cze 2012, 22:06
Lokalizacja: Mielec
Płeć:
Wiek: 33

Postautor: abubu » piątek 06 lip 2012, 14:00

Według mnie mniej przemyślanym w tym przypadku jest pieczara pozostająca do końca gry (bez limitu pkt).

Pamiętajmy o tym, że gra jest losowa. Bywa że splot wydarzeń może sprawić, że południca jest przekleństwem i bywa, że błogosławieństwem.
Dawno nie grałem w MM (prędzej już w MiM) ale jeżeli inny gracz ma taką możliwość to, może zniszczyć kartę pieczary (cz.zniszczenie) i wtedy tamten pozostanie z samą południcą.

Jeżeli nie - i nadal będzie używał takiego zagrania, stracił by to co w grze najlepsze - rozrywkę. Bezmyślnie chodząc prawo-lewo, wracając do pieczary.


Awatar użytkownika
Nemomon
#Administrator: Nemomon
#Administrator: Nemomon
#Administrator: Nemomon
Posty: 16305
Rejestracja: sobota 04 lis 2006, 14:17
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:
Wiek: 33

Postautor: Nemomon » piątek 06 lip 2012, 14:06

Slonx pisze:Kwestia magicznych wrót,


Już pewnie gdzieś wspominałem, acz u mnie Magiczne Wrota nigdy nie były brane pod uwagę jako obszar. Można na nie wejść jedynie z obszaru Strażnika, potem tego obszaru tam nie ma. Podczas ruchu się go ignoruje.
ノレる? ノレない? 超…ノレる!!


Slonx [Autor tematu]
Żołnierz
Żołnierz
Żołnierz
Posty: 31
Rejestracja: środa 04 lip 2012, 17:22
Lokalizacja: Kraków
Płeć:

Postautor: Slonx » piątek 06 lip 2012, 15:48

abubu pisze:Według mnie mniej przemyślanym w tym przypadku jest pieczara pozostająca do końca gry (bez limitu pkt).

Pamiętajmy o tym, że gra jest losowa. Bywa że splot wydarzeń może sprawić, że południca jest przekleństwem i bywa, że błogosławieństwem.
Dawno nie grałem w MM (prędzej już w MiM) ale jeżeli inny gracz ma taką możliwość to, może zniszczyć kartę pieczary (cz.zniszczenie) i wtedy tamten pozostanie z samą południcą.

Jeżeli nie - i nadal będzie używał takiego zagrania, stracił by to co w grze najlepsze - rozrywkę. Bezmyślnie chodząc prawo-lewo, wracając do pieczary.


Tutaj masz trochę racji, ale wbrew pozorom, jest całkiem spora liczba obszarów lub nieznajomych, którzy w danym miejscu pozostają do końca rozgrywki, a przynoszą spore korzyści.
Np. Czarodziej dla dobrych postaci, a obok niego nieznana świątynia. Tak też bywa.
Bywa przy okazji, że nikt nie specjalizuje się w zaklęciach, więc zanim ktoś wylosuje np. pana wszechrzeczy, mogą minąć wieki.
Generalnie masz rację, zależy od gracza, czy woli klimat i rozrywkę, czy korzystanie z "bugów".
...Ale czy nie przyjemnie być okrutnym?

Awatar użytkownika
nick
Gladiator
Gladiator
Gladiator
Posty: 517
Rejestracja: wtorek 01 cze 2010, 14:34
Lokalizacja: Trójmiasto
Płeć:
Wiek: 33

Postautor: nick » sobota 07 lip 2012, 00:57

Na moje to Pieczara jest karta przegieta, mozna spokojnie przyjac, ze stajac na tym obszarze dostaje sie punkt zycia ale tylko do 4 czyli startowych. Wtedy akcja z Poludnica nie stwarza juz takiego problemu. Inna sprawa to co juz ktos tutaj napisal, to jest gra losowa. Rownie dobrze mozna trafiac na samych Wrogow w kartach.
asd

Awatar użytkownika
Wiktor
#Moderator: Wiktor
#Moderator: Wiktor
#Moderator: Wiktor
Uczestnik Zjazdów
Posty: 1259
Rejestracja: piątek 09 lip 2010, 18:07
Lokalizacja: Trójmiasto
Płeć:
Wiek: 32

Postautor: Wiktor » czwartek 06 wrz 2012, 21:10

nick pisze:Na moje to Pieczara jest karta przegieta, mozna spokojnie przyjac, ze stajac na tym obszarze dostaje sie punkt zycia ale tylko do 4 czyli startowych.

nick, modyfikując karty w zw. z twoim pomysłem kontynuowania MM3K, może zmienisz też zapis na karcie Pieczary? Można po prostu skorzystać z karty Drzewo Życia (bodajże) a zmienić tylko np. limit punktów z 4 do 5.



Wróć do „Kwestia Zasad (MM)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość