Witamy na forum!
Zapraszamy na grę multiplayer w Talisman Digital Edition już teraz!
(Więcej informacji tutaj)
Zapraszamy na Zjazd do Kielc w sierpniu!
(Więcej informacji tutaj)

Sprawozdania z rozgrywek

Wszelkie dyskusje i luźne rozmowy o MiM niedotyczące Twórczości graczy, Zasad itp.
Awatar użytkownika
arai [Autor tematu]
Jasnowidz
Jasnowidz
Jasnowidz
Uczestnik Zjazdów
Posty: 1664
Rejestracja: poniedziałek 17 maja 2010, 02:06
Lokalizacja: Wonderland
Płeć:
Wiek: 25

Postautor: arai » środa 30 cze 2010, 15:26

Czy aby na pewno?
Nie pisałam tego żeby się pochwalić faktem grania. Bo nikomu na tym forum chyba to nie zaimponuje prawda?;) Chodziło raczej o moje zaskoczenie jak bardzo ludzie potrafią się skondensować przy planszach i dlatego napisałam to w shoutboxie, gdyż nie dotyczyło stricte gry w Magię i miecz;P Ale skoro brakuje ci tutaj takich relacji to proszę Cię bardzo.
Wczoraj pojechałam ze znajomymi (Rafałem, Wierzbą i Jurkiem) do Boguchwały, gdzie mieszka Jurek, pograć sobie w MiMa. Potem przyjechał jeszcze Tomek ze swoją żoną Anią i się przyłączyli do gry więc w sumie z naszej fantastycznej czwórki zrobiła się demoniczna szóstka;> Graliśmy ze wszystkimi oryginalnymi dodatkami jakie posiadam tj. z miastem, kosmiczną otchłanią i podziemiami. Ja byłam gladiatorem, Rafał był kosmicznym wojownikiem, Jurek trollem, Wierzba najpierw była nie pamiętam czym ale umarła i drugim jej poszukiwaczem był satyr, Tomek był ropuchą przez większość gry, ale czasem również wcielał się w rolę zwiadowcy:) Ania grała pierwszy raz i wylosowała ciemnego elfa aczkolwiek wolała i ja to doskonale rozumiem, byśmy nazywali ją mroczną elfką. Nie wiem ile czasu graliśmy bo wcześniej byliśmy oddawać krew (to było o 8, drugi raz mnie już nie dopuścili;<), potem dojazd czyli stanie w korkach i jeszcze wcześniej film oglądnęliśmy. W każdym razie o 20 się zbieraliśmy bo Rafała rozbolała głowa;P Byłam bliska wygranej, ale sfailowałam bo już w wewnętrznej krainie zorientowałam się, że zapomniałam o jednej dość istotnej rzeczy. Mianowicie o talizmanie;P Musiałam się wracać. Tomek próbował kilka razy obrabować bank ale za każdym razem przemieniał się w ropuchę i zrodziło się pytanie czy będąc płazem jeśli się wyciągnie kartę mieszek złota, to czy powinno się ją zignorować czy też mieszek położyć na tym polu gdzie się stoi. Potem zrezygnowany porażkami zapragnął zostać szeryfem, jednak los chciał widać inaczej. Najpierw nieudany rzut kością w pałacu, potem zrzędliwy czarownik wyrzucił go z miasta, a następnie kiedy już był blisko bramy, złośliwy diablik znów nim rzucił po planszy:P Generalnie było wesoło i pewnie niebawem znów pogram z kimś;)
"Podczas srogiej zimy zrozumiałem, że we mnie jest niezwyciężone lato."

Awatar użytkownika
Gieferg
Rycerz
Rycerz
Rycerz
Posty: 1442
Rejestracja: niedziela 13 sie 2006, 15:13
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć:
Wiek: 36

Postautor: Gieferg » środa 30 cze 2010, 15:38

I oto chodzi, dziękuję, dałaś dobry przykład :), a teraz, o ile nie ma jeszcze tematu pt "Sprawozdania z rozgrywek" w dziale MiMa jakiś moderator mógłby to wydzielić do takiego właśnie tematu, w którym sam się dopiszę jak tylko uda się zagrać (liczę na mniej więcej połowę lipca).

Tomek był ropuchą przez większość gry, ale czasem również wcielał się w rolę zwiadowcy:)


Co ciekawe, jeden z moich współgraczy też ma na imię Tomek i też bardzo często bywa ropuchą bo zbyt nachalnie pakuje się domu Czarodziejki w Mieście.
FILMOŻERCY- wydania Blu-ray & DVD - promocje/dyskusje/recenzje

Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Filozof
Filozof
Filozof
Posty: 654
Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2009, 16:42
Lokalizacja: Danzig-Osowa
Płeć:
Wiek: 26

Postautor: SPIDIvonMARDER » środa 30 cze 2010, 15:51

Imponujące :) Szczególnie to o ropuchach... wzruszające. Ale generalnie partia trudna.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
arai [Autor tematu]
Jasnowidz
Jasnowidz
Jasnowidz
Uczestnik Zjazdów
Posty: 1664
Rejestracja: poniedziałek 17 maja 2010, 02:06
Lokalizacja: Wonderland
Płeć:
Wiek: 25

Postautor: arai » środa 30 cze 2010, 16:17

Trochę błędów też popełniliśmy bo byłam jedyną w tym gronie, która przeczytała wszystkie instrukcje a tych zasad jest naprawdę wiele do spamiętania. Np. Rafał zaczynając z wiru wyrzucił 6 co oznacza że powinien się przenieść do nadprzestrzennej bramy. Tak też zrobiliśmy. Potem sobie przypomniałam dopiero, że w instrukcji kosmicznej otchłani jest napisane, że w tym przypadku powinien rzucać jeszcze raz. Potem się z Rafałem pokłóciłam o jakiś czar, który zwiększał siłę poszukiwacza o jego moc. On chciał sobie dodać moc ze wszystkich przedmiotów, przyjaciół itd. a ja dotąd grałam tak, że ten czar dodaje tylko moc poszukiwacza. Nie pamiętam, żeby gdzieś o tym była mowa więc wszystko zależy od interpretacji. Kolega stwierdził, że ja przeginam:D Ponieważ wyglądał jakby był gotów się obrazić to powiedziałam, że niech już mu będzie, to w końcu tylko gra i spór został zażegnany na jego korzyść;)
"Podczas srogiej zimy zrozumiałem, że we mnie jest niezwyciężone lato."

Awatar użytkownika
HRABIA GENERAŁ LORD
Kuglarz
Kuglarz
Kuglarz
Posty: 302
Rejestracja: niedziela 30 sie 2009, 20:27
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:

Postautor: HRABIA GENERAŁ LORD » środa 30 cze 2010, 16:19

arai pisze:spór został zażegnany na jego korzyść;)


Z tego co pamiętam spór ten został zażegnany błędnie.
Tyle miałem do powiedzenia.

Awatar użytkownika
Gieferg
Rycerz
Rycerz
Rycerz
Posty: 1442
Rejestracja: niedziela 13 sie 2006, 15:13
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć:
Wiek: 36

Postautor: Gieferg » poniedziałek 26 lip 2010, 01:40

Dzisiaj zagrałam pierwszy raz od bodaj pięciu miesięcy, nie udało się skończyć, ale w ruch poszedl arkusz save więc pewnie wkrótce rozgrywka zostanie zakończona.

Wystartowali Szaman (ja), Mag Rozkładu (pretorianstalker) i Kosmiczny Łowca (kolega Marqwitch, który sie tu nie udziela). Łowca miał niestety pecha bo prosto z wiru spadł na Równiny Grozy za zamknięte wrota i po kilku turach spędzonych na bliższym poznawaniu atrakcji turystycznych Przedpól Piekieł przeniósł się do krainy wiecznych łowów, zastąpił go Kat. Wszyscy trzej zawodnicy zaczeli się dopakowywać i z początku najlepiej szło Magowi, który wypił cały Strumień Siły, potem Jezioro życia i prawie całą Fontanną mądrości, mój Szaman natomiast bardziej niż rozwijać współczynniki dopakowywał się zbierając mocarny zestaw przedmiotów z Rumakiem na czele, po czym zdobywszy statek z questu ze Szlachcicem wybrał się na Północny Ląd. W tym czasie Kat skrócił o głowę Maga, a wkrótce potem sam sczezł po tym jak Strażniczka Świątyni poczęstowała go dotykiem śmierci. Zastąpił go Kobold. Przez jakiś czas wszyscy stopniowo rozwijali swoich Poszukiwaczy, ale mój Szaman, który w międzyczasie uległ przeistoczeniu w Kisaia (a w międzyczasie dawała mu się we znaki lykantropia na którą cierpiał) wykonał quest z Rogami Odyna i Lodowym Zamkiem i stał się głownym pakerem w rozgrywce (przy okazji po raz kolejny okazało się, że na Północnym Lądzie są największe szanse na dogonienie innych Poszukiwaczy jeśli chodzi o rozwój współczynników). Nie tracąc czasu wyruszyłem więc po Magiczny Klucz do Tajemnych Wrót, ale najpierw powstrzymał mnie Wir, który spod samej Wyspy Skarbów wywalił mnie pod miejską Przystań, potem z kolei Szkorbut i wyprawa została odłożona na późniejszy termin. Kobold, który plątał się bez celu po planszy zbierając pieniądze z których nie robił żadnego uzytku najpierw stracił swój majątek zostając obrabowany przez zbójców i natychmiast po tym zdarzeniu porwany przez kosmitów, a w końcu zginął z rąk Strażniczki, która dopakowała się konkretnie za pomocą znalezionej w Jaskini Magicznej Kuszy. Mój były Szaman i obecny Kisai podjal kolejną próbe zdobycia Klucza, jednak na Wyspie Skarbów nie szło mu najlepiej, a gdy na skutek tamtejszych pułapek został mu tylko jeden punkt Wytrzymałości, dodatkowo padł ofiarą Sądu Kapturowego. Potem jednak szczęście uśmiechnęło się do niego, znalazł Klucz i wyteleportował się z Wyspy Skarbów. Pozbawiony jednak całego swego majątku i z ostatnim punktem Wt znalazł się w trudnej sytuacji wobec rosnącej potęgi Strażniczki Świątyni. Tymczasem z Północnego Lądu przybył na planszę głowną całkiem jeszcze świeży Błękitny Templariusz cierpiący na brak wiary w swoje siły i nie widzący dla siebie żadnej nadziei na zwycięstwo...

c.d.n.
FILMOŻERCY- wydania Blu-ray & DVD - promocje/dyskusje/recenzje

Hellhound
Rycerz
Rycerz
Rycerz
Posty: 1227
Rejestracja: piątek 19 gru 2008, 00:46

Postautor: Hellhound » poniedziałek 26 lip 2010, 10:03

Czytając to zastanawiam się czy to jeszcze MiM? Nie powiem, pewnie z tyloma autorskimi dodatkami gra się bardzo fajnie tylko że to już nie ta sama gra, wszystko wydaje się być strasznie zagmatwane. Ale kto wie, może kiedyś sam sobie coś wydrukuję i się przekonam czy warto. Na razie wolę zwykłą Magię i Miecz bez takich udziwnień, zwłaszcza że gram bardzo rzadko i póki co mi się oficjalne dodatki nie znudziły.

Niemniej czekamy na dalszy ciąg :)

Awatar użytkownika
Gieferg
Rycerz
Rycerz
Rycerz
Posty: 1442
Rejestracja: niedziela 13 sie 2006, 15:13
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć:
Wiek: 36

Postautor: Gieferg » poniedziałek 26 lip 2010, 14:26

Tak, to jeszcze MiM. Tyle że na 10 planszach zamiast na 5 :P

tylko że to już nie ta sama gra


To kolejne stadium rozwoju. Analogiczna sytuacja jest jak porównamy granie w samą podstawkę z graniem w cały oryginalny komplet - też są to w zasadzie różne gry. Kiedy w 2006 roku zacząłem po dłuższej przerwie znowu grać w MiMa granie oryginalną grę (z wszystkimi oficjalnymi dodatkami) znudziło mi się w ciągu zaledwie kilku (3-4) miesięcy. Gdybym jej nie rozbudował dawno bym już w nią nie grał, a rozbudowa ta to jedynie kontynuacja procesu zapoczątkowanego przez dodatki oficjalne.

wszystko wydaje się być strasznie zagmatwane


Jeśli dodajesz jedną, maksymalnie dwie nowe plansze na rok (ja tak od 2006 roku robię), nic nie jest zagmatwane. Oczywiście jakby ktoś dodał pięc nowych plansz i 10 dodatkowych stosów kart naraz to już zupełnie inna sprawa.
FILMOŻERCY- wydania Blu-ray & DVD - promocje/dyskusje/recenzje

Awatar użytkownika
Gieferg
Rycerz
Rycerz
Rycerz
Posty: 1442
Rejestracja: niedziela 13 sie 2006, 15:13
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć:
Wiek: 36

Postautor: Gieferg » środa 04 sie 2010, 21:38

Dzisiaj dokończyliśmy ostatnią partyjkę. Strażniczka Świątyni dopakowała się przy pomocy Magicznej Kuszy tak, że nikt jej ni emógł podskoczyć, za pomocą hulaszczego żywotu przerzuciła Kisaia z ciemnicy do Gospody, potem dopadła go i zabrała mu klucz do Tajemnych Wrót, po czym otwarła je, przeszła Przedpola Piekieł bez żadnych problemów, a jako zakończenie wyciągnęła Portal, który w tym momencie nic nie zmieniał, no i wygrała całą rozgrywkę.

Zaczęlismy od razu kolejną partie, w której wystartowali Mroczny Książę (pretorianstalker), Monarcha (Marqwitch) oraz Kaizoku, pirat z Wyspy (ja). Ponieważ zaczynałem posiadając statek wyruszyłem natychmiast w stronę Wyspy Skarbów by zdobyć Klucz, zawinąłem po drodze do Fortecy Piratów gdzie zdobyłem mapę Wyspy skarbów, niestety zaraz potem natrafiłem na morskiego upiora i cała załoga wyskoczyła mi za burtę. Dryfowałem więc z wiatrem aż sztom zatopił mi statek, a na tratwie dopłynąłem do Wyspy Gadów, gdzie przez jakiś czas tłukłem wszelkie plugastwo z reptilionami na czele, aż w końcu zeżarły mnie piranie. W tym czasie Monarcha nattknął się na nędznika proszącego o chleb (nędznik ten w 50% przypadków odwdzięcza się artefaktem), udał się więc do kuźni, zakupił kosę, po czym nakosił zboża na polu, zaniósł to do młyna, wyszedł stamtąd z workiem mąki i skierowął się do piekarza, niestety wredny diaboł zakosił mu worek mąki. Nie zrażając się monarcha wyszedł ponownie na pole, nakosił zboża, a erupcja wulkanu zlikwidowała wszystkich nieznajomych w krainie z nędznikiem włącznie. Monarcha napotkał szlachcica, który zaproponował mu wspólna morską wyprawę, załadował się z nim na statek, udał się na Wyspę Gadów w poszukiwaniu artefaktów i zeżarł go tam pierwszy napotkany tyranozaur. Mroczny Książę w tym czasie zabrał się za wykonywanie swojego questa, przypakował, po czym zaatakował Zamek, zdobył go a wśród łupów znalazł się magiczny Klucz i Tajemne Wrota stanęły otworem. Niestety niedłuo potem wpadł wraz z furmanką do zamkniętych podziemi za sprawą żywiołu ziemi i musiał w nich zostawić większośc swego majątku co zmusiło go do odłożenia na później planó zdobycia korony. Namiestnik był moim kolejnym Poszukiwaczem, zacząłem więc przeszukiwać Północny Ląd w celu wykonania tamtejszego questa głownego, niestety po raz pierwszy Północny Ląd się zupełnie zapchał miejscami, nieznajomymi, wrogami których nie mogłem pokonać i przyjaciółmi którzy akurat do tego poszukiwacza się nie przyłączali. Utrudniło to w dużym stopniu wykonywanie questa, a później dodatkowo utrudniła to fałszywa Korona władzy wymodlona w Lodowej Katedrze. W tym momencie zrezygnowałem z dalszego pobytu na północnym Lądzie i wróciłem portalem na planszę głowną, na której pojawił się zastępujący Monarchę Krasnolud (który początkowo był Walkirią, do czasu aż Hinduski Mag się nim zajął). Wredny Krasnolud obrabował mnie z całego majątku gdy upiłem się magiczną wodą z wiejskiej studni, ale nie na wiele mu się to zdało, gdyż Mroczny Książę dopakował się już na tyle by przejść PP i sięgnąc po Koronę (zakończeniem była Korona, więc nie było już żadnej nadziei i poddaliśmy się, a Pretorianstalker po raz drugi tego dnia okazał się zwycięzcą).
FILMOŻERCY- wydania Blu-ray & DVD - promocje/dyskusje/recenzje

Awatar użytkownika
Rogo
#Moderator: Rogo
#Moderator: Rogo
#Moderator: Rogo
Uczestnik Zjazdów
Autor Dodatków
Posty: 4656
Rejestracja: niedziela 20 kwie 2008, 11:42
Lokalizacja: Bojano
Płeć:
Wiek: 30

Postautor: Rogo » czwartek 05 sie 2010, 12:20

Monarcha na żniwach - nietypowe zagranie ;)

A ja wczoraj grałem z Arai i jej kuzynką. Niestety późna pora zmusiła nas do skończenia gry i mój kuglarz, który właśnie zdobył rumaka nie miał okazji zemścić się na Araiowym trollu. A Cyganka jej kuzynki umarła :(
Czas umierać.


Awatar użytkownika
arai [Autor tematu]
Jasnowidz
Jasnowidz
Jasnowidz
Uczestnik Zjazdów
Posty: 1664
Rejestracja: poniedziałek 17 maja 2010, 02:06
Lokalizacja: Wonderland
Płeć:
Wiek: 25

Postautor: arai » sobota 07 sie 2010, 14:52

Zemścisz się następnym razem:P
"Podczas srogiej zimy zrozumiałem, że we mnie jest niezwyciężone lato."

Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Filozof
Filozof
Filozof
Posty: 654
Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2009, 16:42
Lokalizacja: Danzig-Osowa
Płeć:
Wiek: 26

Postautor: SPIDIvonMARDER » piątek 24 wrz 2010, 11:21

Wczoraj my mieliśmy dość ciekawą, a na pewno napiętą sytuację.
Ja miałem Leśnego Duszka, oprócz tego w grze był wędrujący Pustelnik, Zawadiaka, Żołnierz (który szybko zginął i poszedł do domu), a także Ciemny Elf, którego porwali w kosmos i zginął. Musiał stać się Mnichem.

Mniej więcej w 3/4 rozgrywki udało mi się dojść do KW (za drugim podejściem, w pierwszym wyrzuciłem 16 w Kopalni :D ). Było to dość zaskakujące, bo miałem 10 Mocy i 4 Siły, trochę mało. Mam tutaj na myśli, że Zawadiaka oraz WP byli napakowani do granic możliwości, ale jeszcze zwiedzali mapę w poszukiwaniu Talizmanu. Próbowali się dostać do mnie przez Podziemia. Ja mając świadomość, że jak któryś z nich wyrzuci w Skarbcu 6, to jestem skończony, ciągle ich bombardowałem Rozkazami. Niestety, wyrzucałem same buble, a nawet jak któryś trafił, to WP zbijał go Odbiciem albo Rozproszeniem (raz musiałem się leczyć). WP wypadł na Tajemnych Wrotach (w Krypcie był Pustelnik z Talizmanem). Według zasad nie wolno w Wew. Krainie rzucać czarów na inne istoty, ale Zniszczeniem wywaliłem Talizman Pustelnika. WP wkurzony musiał zawrócić.
W tym czasie Zawadiaka zdobył Talizman u Czarownika. Trochę pobili się ze sobą o niego, w końcu wygrał WP (w międzyczasie Mnich go raz ukradł i też go ścigali). Ja ciągle atakowałem WP Rozkazami, ale trafiał średnio co piąty (a Pustelnik miał Uzdrowienie). W końcu Z i WP weszli do żółtej krainy. Z poszedł przez Kryptę, WP przez Kopalnię. WP zmiękczyłem do 2 HP, a w Wieży Wampira wyrzucił 6. Już cieszyłem się, że go szlag trafi, ale okazało się, że ma jeszcze Weryfikację. 1 HP... rozwaliłem go wtedy :D Jednego wroga mniej... Zainscenizowałem to, że na KW stoi snajper i walnął headshota WP :P
W tym czasie Z bez przeszkód przechodził przez wszystko. Znów zacząłem go bombardować, ale kiedy doszedł do mnie miał już tylko 2 HP.
Dostał Przeistoczeniem (gramy tak, że w czasie walk o KW można używać Czarów) i zmienił postać. Walnąłem go Dotykiem Śmierci, a potem jeszcze dwoma Rozkazami jak uciekał... i zginął.
Ogólnie ten etap gry zabrał nam z dobrą godzinę czy półtorej.
Ostatnio zmieniony wtorek 28 wrz 2010, 11:04 przez SPIDIvonMARDER, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Rogo
#Moderator: Rogo
#Moderator: Rogo
#Moderator: Rogo
Uczestnik Zjazdów
Autor Dodatków
Posty: 4656
Rejestracja: niedziela 20 kwie 2008, 11:42
Lokalizacja: Bojano
Płeć:
Wiek: 30

Postautor: Rogo » niedziela 26 wrz 2010, 22:27

Pierwsza sprawa: o ile się nie mylę, w instrukcji Podziemi jest zapisek, że w Skarbcu dodaje się 1 za każdego Poszukiwacza na KW, więc wystarczyłoby gdyby któryś z nich tam wyrzucił 5 lub 6 :P
Druga sprawa: o ile się nie mylę, Zniszczenie winno się rzucać na odkryte karty na planszy :P

Ale oczywiście mogę się mylić i/lub możesz grać wg własnych zmodyfikowanych zasad ;)
Czas umierać.


Awatar użytkownika
Gieferg
Rycerz
Rycerz
Rycerz
Posty: 1442
Rejestracja: niedziela 13 sie 2006, 15:13
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć:
Wiek: 36

Postautor: Gieferg » poniedziałek 27 wrz 2010, 14:22

ale to Zniszczeniem wywaliłem Talizman Pustelnika.


Tego się nie da zrobić jak już zauważył Rogo :P
FILMOŻERCY- wydania Blu-ray & DVD - promocje/dyskusje/recenzje

Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Filozof
Filozof
Filozof
Posty: 654
Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2009, 16:42
Lokalizacja: Danzig-Osowa
Płeć:
Wiek: 26

Postautor: SPIDIvonMARDER » wtorek 28 wrz 2010, 11:02

Zawsze graliśmy, że na karcie Pustelnika automatycznie kładzie się Talizman. Takie rozwiązanie okazuje się ciekawe, kiedy np. Pustelnik ginie, ale zostaje po nim Talizman. :)
A co do +1 do kostki to zapomnieliśmy. Ale i tak nie bylo odpowiedniego rzutu (tj. 5 lub 6).
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Rogo
#Moderator: Rogo
#Moderator: Rogo
#Moderator: Rogo
Uczestnik Zjazdów
Autor Dodatków
Posty: 4656
Rejestracja: niedziela 20 kwie 2008, 11:42
Lokalizacja: Bojano
Płeć:
Wiek: 30

Postautor: Rogo » wtorek 28 wrz 2010, 12:36

SPIDIvonMARDER, ale tu nie chodzi o kwestię talizmanu, tylko o to, że Zniszczenie rzuca się na kartę na planszy - na kartę w posiadaniu Poszukiwacza nie możesz tego rzucić. Nawet jest to dokładnie ujęte w treści tego Czaru: (...) Umożliwia on ci zdjęcie z planszy i odłożenie na bok jednej odkrytej Karty Przygody.
Czas umierać.


Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Filozof
Filozof
Filozof
Posty: 654
Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2009, 16:42
Lokalizacja: Danzig-Osowa
Płeć:
Wiek: 26

Postautor: SPIDIvonMARDER » wtorek 28 wrz 2010, 13:01

Ale ja mówię cały czas o Talizmanie leżącym na planszy, na karcie "Pustelnik" (karcie Przygód, nie Poszukwaczu).
Obrazek

Obrazek

Hellhound
Rycerz
Rycerz
Rycerz
Posty: 1227
Rejestracja: piątek 19 gru 2008, 00:46

Postautor: Hellhound » wtorek 31 maja 2011, 19:32

Partia z 29.05.11
Grający: Arai, Rogo, Nick, Hellhound


Dość szybko doszedłem leśnym duszkiem na KW (skarbiec z Podziemi + weryfikacja). Następne 2h to non stop leczenie się reszty + spieprzanie przed rozkazem do WKO + niszczenie przeze mnie wejść do podziemi (czar zniszczenie). Oczywiście zawiązał się sojusz przeciw mnie. Gra zakończona w końcu walkowerem na moją korzyść bo Nick (reszta już nie żyła) mógł siedzieć w nieskończoność w Otchłani (pas przestrzenny + pętla czasowa), a ja nic nie mogłem zrobić. Aha no i Rogo 3x zginął.
Ostatnio zmieniony niedziela 09 paź 2011, 11:19 przez Hellhound, łącznie zmieniany 1 raz.

Raleen
Kuglarz
Kuglarz
Kuglarz
Posty: 381
Rejestracja: poniedziałek 25 paź 2004, 13:23
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:
Wiek: 36

Postautor: Raleen » sobota 18 cze 2011, 21:39

SPIDIvonMARDER pisze:Ale ja mówię cały czas o Talizmanie leżącym na planszy, na karcie "Pustelnik" (karcie Przygód, nie Poszukwaczu).

Z tego co pamiętam, w opisie karty Pustelnik nie ma nic o kładzeniu przy nim karty Talizmanu na planszy. Ale pamięć może mnie zawodzić, więc jeszcze sprawdź :) .

Jeśli jest tak jak napisałem, to by rozwiązywało Twój problem.

Awatar użytkownika
stave
Królewski Champion
Królewski Champion
Królewski Champion
Posty: 2834
Rejestracja: czwartek 14 gru 2006, 18:33
Lokalizacja: Łódź
Płeć:
Wiek: 39

Postautor: stave » sobota 18 cze 2011, 21:57

Spotykasz Pustelnika, rzucasz kostka, sprawdzasz wynik i kładziesz go na Obszarze który wskazał rzut (opis na Karcie). Pierwszy Poszukiwacz, który tam trafi otrzyma Talizman - finito

Tak to działa. Talizman może leżeć jak go wyrzucisz, ale i tak nie będzie z Pustelnikiem bo on po obdarowaniu - odchodzi na stos Kart użytych :mrgreen:

Poprawka - Talizman może leżeć jak go ze swojego Ekwipunku wyrzucisz - to tak aby inaczej powyższego zdania nie odczytywać.
Ostatnio zmieniony sobota 18 cze 2011, 23:47 przez stave, łącznie zmieniany 1 raz.
Stagraf Studio - Łódzki Sklep Figurkowy :: Forum :: Facebook :: Cennik :: Wargamesmat
Wielka Magia i Miecz - Gigantyczny dodatek autorski


Wróć do „Dział Ogólny (MiM)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości